>
Halo, halo Justynka żyje :]
a w dodatku ma się całkiem dobrze.
Przeżyła 1szy semestr na studiach, aktualnie (nie) przygotowuje się do zakończenia roku ponieważ stwierdza, że jak zwykle ma na wszystko czas. Bądź, co bądź większość jej czasu zajmuje praca i "nauka", ale wolne chwile na weekendowe imprezy jak zwykle ma. Tak więc nie marnuje cennych minut i zapełnia je czymś wartościowym - w większości błogim lenistwem i odpoczynkiem bo jakże by inaczej. Powoli sobie myśli, kiedy zrobić choćby tygodniwy urlop (max 2 tyg.) i stwierdza, że przypadnie to chyba na lipiec bądź sierpień. Także Przemyśl - strzeż się! ;)
hmmmmmm a Wrocław... :))) moje ukochane miasteczko till the end of my dayz.
nie żeby coś czy nic, ale zwłaszcza przystaneczek dalej od mojego :) poza tym - jeśli można tak powiedzieć - ciągłe spotkania ze znajomymi i wizyty w black death, planowanie kolejnych ozdobników, projektowanie dziar dla znajomych, rysowanie, fajki, muzyka itp, itd. także jakoś się kręci i tak sobie żyję.
Czas bardzo szybko nam umyka i trwać wiecznie nie będziemy więc w miarę możliwości staram się go wykorzystać najlepiej jak umiem - póki co.
Wciąż jestem gdzież tam w głębi tą samą osobą, nie zatracam swego 'ja' i nadal odkrywam nowe ścieżki. Ale cały czas - żyję marzeniami, z głową w chmurach - niezmiennie. i jest dobrze bo nie jestem sama :)
pozdrawiam ciepło :).!.
dzień bobry. :)
długa przerwa w niepisaniu tudzież ponieważ mam zawalony terminarz: w sensie praca, praca, dom, praca,praca, studia. puff... ale miejmy nadzieje, ze wszystko pojdzie zgodnie z planem i ma sesja zakończy sie lada dzień i w terminie! :D jak to zwykle bywa musiała rowniez nastąpic zmiana w moim wyglądzie :p no i tu krótkie włoski z tyłu łba i dłuższe z przodu. przy fajnym ułożeniu (jak się czas znajdzie i jak Bóg da) to wygląda to nieźle ;]
w tym oto momencie minęły 3 minuty bo acz gdyż pompowałam oponę vel dętkę w rowerze mego brata . . . przeżyłam ;]
tak. na czym to ja skończyłam. wygląd - cóż jeszcze... troszkę mniej w oczach :> hyh :x a reszta się jakoś toczy, właściwie jak zawsze bo coś tam do przodu musi iść. tak wię brnę.
spotkanie klasowe mnie nie ominęło tak jak zeszłego roku, ale tym razem frekwencja nie dopisała, aczkolwiek źle nie było ;] miło się wspomina, ponieważ niektórych osob nie widziało się dłuuugi okres czasu. czekam na następny raz :p
Święta sympatyczne wręcz nieziemsko. Spędzone z całą rodziną w Przemyślu. Spotkania z wszystkimi, znajomymi, "sąsiadami" z Armii, uh ah no miód z maliną! :) nawzruszałam się :p
Sylwester we wRocku na rynku z bliskimi duszami i ogólnie fajnie :)
Oglądam od czasu do czasu piłkę ręczną naszych chłopaków i niezmiernie się raduję faktem iż panowie dają radę ! no no :p na sam szczyt :D
PS posiadam profil na myspace.com i wystawiam tam swoje prace. Jeśli osoby są zainteresowane wystarczy konszakt z mą skromną osobą i ten teges umożliwię przeprowadzenie akcji przeglądawczej ;)
ah jo :) idę rysowac krechy na geometrię bo to już jutro :/ coś trzeba skumać...
tak więc pozdrawiam wszem i wobec całą ludzkość. I tak sobie myślę od dłuższego już czasu... tak marzy mi się spotkanie takie fajne z panem G. i całą ekipą :] może kiedyś się uda jakoś zorganizować.
cium ;*
hej, haj, heloł!
pierwszy sukces w dniu dzisiejszym. Wysłałam brata na zakupy w zamian za działe jogurtu sesese. dobrze, ze jogurt 330g :D
dzisiaj humor znacznie lepszy niż 2 dni wstecz, mimo iż nic specjalnego nie miało miejsca w życiu mym. Dziś zaświeciło słoneczko i pani w Dzień Dobry TVN zapowiedziała aż 21 stopni! To już napawa entuzjazmem.
Ostatnio obejrzałam (w końcu!) Skazanego Na Bluesa. Od tamtej pory nie mogę się oderwać od całej dyskografii zespołu Dżem. Wszystko przeżywam na nowo i w nieco innym podejściu do sprawy. Jestem bardziej wrażliwa. I nastąpiło to, myślę, ze względów oczywistych dla mnie, a mianowicie za sprawą jednego przedmiotu na studiach: podstawy projektowania, gdzie się przestawiłam emocjonalnie i w gruncie rzeczy nie jestem do końca tak twarda jak dotąd. Albo nie. Raczej nie okazywałam tego tak jak do tej pory. Coś się we mnie ciągle zmienia. Z rzeźby pierwsze ćwiczenia zaliczone. Nie wspomnę o integracji ;)))
Wzięłam się do czytania Samotności w Sieci w wersji anglojęzycznej. Przede mną jeszcze "większe pół". Dlaczego ta książka? bo kiedyś, kiedyś w kinie... oglądaliśmy ekranizację tego bestsellera.
Ostatnio bardzo bliska mi osoba zapytała się mnie "Co byś chciała dostać? oprócz własnego mieszkania i samochodu."
Odpowiedziałam "Nie chcę własnego mieszkania ani samochodu, nie potrzebuję tego teraz." uśmiech. "Chcę jedno, ale tego mi nie kupisz za żadne pieniądze."
Zamykam się w swojej samotni. Do następnego.
Guestbook
wpis
zobacz

*w razie ataku nudy*
Kurnik Gry ;]
*blogi*
Rabbi ;] Blog Rabbi'ego
MóZgu :) Blog Mózga
Kaczor :) Blog Maćka
Puma20 blog Pumy
AnCa Blog Ancy
kobietka.k Blog Aldony
*ciekawe www*
In Flames We Trust
OsTrY :) Strona Ostrego
www.pitrzak.prv.pl strona Pitrzaka
www.sandman.prv.pl Strona Tweety'ego
www.spidux.prv.pl Strona Spidera
2009
maj
styczeń
2008
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
marzec
luty
2003
grudzień
listopad
październik
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
layout by Elvis